"Nie martw się, Avo. Dorwiemy tego drania. Nie pozwolę, żeby on, czy ona, cię skrzywdzili, ani mojej siostrzenicy," zapewnia mnie, a jego głos nabiera łagodności.
"Dzięki."
Rozmawiamy jeszcze chwilę, po czym się rozłączamy.
Nie wstaję z miejsca na kanapie. W domu czeka milion rzeczy do zrobienia, ale nie mam na nic energii. Poza tym, przy wszystkich moich myślach i lękach, nie potrafię się skupi






