– Do cholery, czemu się zatrzymałeś? – pyta, patrząc na mnie z niedowierzaniem, jakby nie rozumiała.
– Naprawdę masz czelność mnie o to pytać? – warczę, mając dość tego, jak mnie traktuje. – Wynoś się.
– Nie. Nie wyjdę. Dopóki nie powiesz mi, co zrobiłam.
Cholera. Czy ona naprawdę jest taka nieświadoma, czy tylko udaje głupią? Nie mogę uwierzyć, że w ogóle mnie o to pyta. Czy ona nie widzi, co jes






