Rozdział 132
Ava.
Budzę się z nagłym szarpnięciem. Nie wiem, co mnie przestraszyło. Może to był sen, a może wspomnienie. Nie jestem pewna. To było mgliste, a obrazy niewyraźne.
Uwalniam się od Rowana i siadam. W głowie dźwięczało mi jedno imię.
Ethan.
Czy to ktoś, kogo znałam? Ktoś, kogo powinnam znać? Czy był dla mnie jakoś ważny? Pytania nie miały końca, gdy próbowałam rozgryźć, kim do chole






