"Nie wiem, o czym mówisz. Zadzwoniłam do jej rodziców, bo zemdlała w łazience." Stara się zachować spokój, ale słyszę drżenie w jej głosie.
"Naprawdę?"
"Tak. Zemdlała, a nie wydawało mi się w porządku zostawiać jej tam samej, więc wezwałam jej rodziców."
Znam Emmę od dawna. Mogła się zmienić, ale nieznacznie. Z łatwością wyczuwam, że mnie okłamuje.
"Jeśli tak, to skąd rana z tyłu jej głowy?"
Pró






