„Tak jakbyś ty była lepsza”.
Patrzenie na ich kłótnię sprawia, że po raz pierwszy od przebudzenia uśmiecham się pod nosem.
Mama kręci głową z pobłażaniem, po czym wstaje. „Wszystko będzie dobrze pod moją nieobecność?”
„Tak”.
„Dobrze, pójdę po kawę”.
„Powinnaś raczej iść do domu” – mówię jej cicho. „Potrzebujesz prawdziwego odpoczynku”.
Natychmiast wygląda, jakby chciała zaprotestować, ale Lilly wc






