Jazda wydaje się ciągnąć w nieskończoność, a jednocześnie trwa zbyt krótko. W tej samej sekundzie, w której zatrzymujemy się przed ranczem, otwieram drzwi samochodu, zanim ten jeszcze w pełni się zatrzyma.
Ból natychmiast przeszywa mi bok, ale ignoruję go. Nic nie ma znaczenia oprócz Val.
Pędzę w stronę domu i agresywnie dzwonię do drzwi. Gdy tylko się otwierają, przepycham się obok zszokowanej ko






