Budzę się z obezwładniającą potrzebą pilnego skorzystania z toalety. Czuję, jakby mój pęcherz miał za chwilę eksplodować, a może to przez całą tę wodę, którą kazali mi wypić przed zażyciem leków.
Musiałam zasnąć niedługo po wizycie Lilly. Jeszcze przed chwilą nie spałam, wpatrując się w sufit, a potem nagle odpłynęłam. Budziłam się tylko na krótko na posiłki, po czym znowu zapadałam w sen. Mama zd






