– Nie – ucinam ostro. – To, co robisz, to brak szacunku. To brukanie jej pamięci.
Sierra robi krok do przodu, jej głos jest chłodny.
– Czy naprawdę chodzi o Chloe, Brook? Czy o coś innego?
Żołądek mi się ściska. Przypominam sobie rozmowę, którą odbyłyśmy na parkingu. Jak łatwo rozgryzła mój sekret.
Szybko przywołuję na twarz maskę obojętności.
– O czym ty mówisz?
– Wiesz dokładnie, o czym mówię –






