– Mamo… – Gardło mnie piecze. – Nie chcę, żeby cokolwiek ci się stało. Dlaczego nie możesz tego zrozumieć?
– A dlaczego ty nie możesz zrozumieć – szepcze, a łzy zagęszczają jej głos – że z chęcią oddałabym życie, jeśli oznaczałoby to twoje bezpieczeństwo?
Wtedy coś we mnie pęka. Oddech mi więźnie, gdy łzy spływają mi po policzkach, zanim zdążę je powstrzymać.
Próbuję być silna, ale głos mni






