– Ale co, jeśli tak się stanie? – powtarza. – Mówisz mi, że po tym wszystkim, po tych wszystkich latach, nic do niego nie czujesz? Nawet odrobinę?
– Wyleczyłam się z miłości do niego, Lilly – mówię cicho, wymuszając te słowa, choć drapią o coś żywego w moim wnętrzu.
Tam, gdzie kiedyś była moja miłość do niego, nie ma nic poza bliznami i bólem… Ale czego się spodziewałam? Miłość nie pozostaje taka






