Nic dziwnego, że widywałam pokojówki, których nigdy wcześniej nie spotkałam. Myślałam, że pracują w systemie zmianowym, ale może zatrudniono nowe po tym, jak inne zostały zwolnione.
Stoję tam oniemiała, wciąż oszołomiona tym, czego właśnie się dowiedziałam. To po prostu nie miało dla mnie sensu. Dlaczego miałby je zwalniać za plotkowanie?
Otwieram usta, żeby coś powiedzieć, ale nic nie wychodzi. T






