Adrian podnosi wzrok znad karty i gdy nasze oczy się spotykają, jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, na moment świat się zatrzymuje. To tak, jakby wszystko zamarło w czasie, z wyjątkiem...
– Sierra – wita się ciepłym uśmiechem. – Dobrze cię znowu widzieć.
– C-cześć – jąkam się, natychmiast czując się śmiesznie.
Jego wzrok przesuwa się na moją dłoń. – Co się tam stało?
– Och, to nic takiego – mó






