– Gdzie jest ta mordercza suka?
Słowa echem roznoszą się po domu, ostre na tyle, by przeciąć skórę. Lilly stoi w progu niczym burza w ludzkiej postaci. Z dzikim spojrzeniem, gwałtownie unoszącą się i opadającą klatką piersiową i dłońmi zaciśniętymi w pięści po bokach. Wygląda, jakby dotarła tu pędzona wyłącznie czystą furią.
Noah wzdryga się i instynktownie cofa ode mnie krok, a uścisk na moim nad






