„Jak się macie, dziewczęta?” – pyta, a jej łagodny uśmiech rozjaśnia pomieszczenie.
„Świetnie” – odpowiada Lilly. „Pomyślałyśmy, że wpadniemy na lody”.
„A ja myślałam, że przerzuciłyście się na większe, lepsze lodziarnie, skoro jesteście teraz dorosłymi kobietami z prawdziwą pracą”.
Chichoczę. „Nigdy byśmy pani tak nie zdradziły. To zawsze będzie nasze ulubione miejsce na całym świecie. Bez wz






