Punkt widzenia Lachlana
Patrząc wstecz na moje życie, miałem sporo wyzwań i niepokojów. Ale jeśli mam być szczery… nigdy wcześniej w życiu nie martwiłem się tak bardzo.
Bez wytchnienia chodziłem po salonie, przeczesując włosy ręką.
Lilian wyciągnęła rękę i delikatnie położyła dłoń na moim ramieniu. "Musi się pan uspokoić, proszę pana."
Strząsnąłem ten kontakt. "Nie! Nie mów mi tego! Spójrz na zega






