Rozdział 137
Perspektywa Amelii
Trzasnęłam drzwiami za sobą, kipiąc wściekłością.
Rzuciłam torebką o ścianę i krzyknęłam.
To doprowadzało mnie prawie do szaleństwa. Co ja sobie myślałam? Dlaczego kłóciłam się z Lachlanem? Co się ze mną działo?
Zakryłam twarz dłońmi i usiadłam na skraju łóżka. "Co ja robię?"
Gorące łzy piekły mnie w oczy, otarłam je pięściami. Oskarżyłam Lachlana o to, że zrobił ze






