Perspektywa Lachlana
BMW przecinało pas, zajeżdżając drogę czarnemu sedanowi. Dziś wieczorem byłem nieostrożny i dawałem pełny pokaz.
Amelia nie była jedyną, która potrafiła być lekkomyślna. To był mój przydomek w liceum.
Jej słowa przemknęły mi przez myśl i krzyknąłem. "Więc teraz zależy jej tylko na Ericu, co?"
"Spokojnie, kolego!" Krzyknął kierowca obok mnie.
Odwróciłem się do niego i odkrzykną






