Punkt widzenia Amelii
Lilian chodziła za mną, gdy nerwowo krążyłam po salonie. „Musisz się uspokoić, Amelio. Niedługo wróci do domu.”
Przeczesałam włosy dłonią. „Ja… ja… Co mam robić, Lilian? Myślisz, że gdzieś pije?”
Lilian znała odpowiedź. Było to jasne w smutnym spojrzeniu na jej twarzy – tak, pił. „Nie wiem, proszę pani.”
Skłamała. Tak jak myślałam, że to zrobi.
„Próbowałaś do niego dzwonić je






