POV Chrisa
Detektyw Matthew zgniótł niedopałek papierosa w popielniczce i wstał. – Nie będzie panu przeszkadzało, jeśli pokażę nam pan swój garaż?
Roland rozłożył biały papier. – Mamy nakaz od sędziego.
Jestem w dupie. – M… mój garaż?
Matthew włożył obie ręce do kieszeni. – Tak. Ma pan z tym jakiś problem?
– N… Nie. Chodźmy. – Potarłem kark. Boże, proszę, zrób coś. Nie mogą mnie złapać z tym GTO.






