Punkt widzenia Cassandry
Nigdy wcześniej nie widziałam Lachlana w tak opłakanym stanie. Cholera, dosłownie wyglądał okropnie – opadające oczy, potargane włosy, śmierdział alkoholem i nieszczęściem. Był wrakiem człowieka, ale był cały mój, gotowy do przejęcia. Dziękuję, Amelio, za bycie taką idiotką.
Opadł na kanapę i oparł głowę.
– Wszystko w porządku? – Usiadłam na skraju kanapy.
Zacisnął skórę m






