Perspektywa Lachlana
Ratownicy przybyli na czas i zabrali ją szybko do szpitala. Zadzwoniłem do jej ojca, żeby przyjechał poczekać z nami. Nawet moja rodzina zjawiła się w szpitalu i wszyscy czekaliśmy w holu, modląc się o szczęśliwe rozwiązanie Amelii.
I kiedy myślałem, że straciłem już wszelką nadzieję, usłyszałem płacz dziecka.
Teraz czekaliśmy w sterylnym pokoju, otoczeni przez naszą rodzinę i






