Perspektywa Lachlana
Trzasnąłem drzwiami za sobą, a dźwięk odbił się echem w mojej duszy.
– Jak ona mogła! Jak mogła mi to zrobić! – wściekałem się, przeczesując dłonią moje i tak już zmierzwione włosy.
– Co się dzieje? – Cassie wbiegła do pokoju.
Zignorowałem ją, wciąż kipiąc wściekłością.
– Lachlan! – Cassie złapała mnie za ramię i zmusiła, żebym na nią spojrzał.
Jej wyraz twarzy nagle zmienił s






