Brandon nie odpowiedział. Wyszedł z windy, chwycił Valarie za nadgarstek i pociągnął ją za sobą.
Valarie prawie straciła równowagę. Gdy się ustabilizowała, usłyszała jego chłodne ostrzeżenie. – Stefan, trzymaj się z dala od Valarie. Jeśli nie, nie podołasz konsekwencjom.
Stefan spojrzał mu w oczy, jego wyraz twarzy był nieczytelny. – Panie Sumner, właśnie pan sprawił, że o mały włos się przewróc






