Valarie podniosła wzrok i dostrzegła zbliżający się blask.
Gdy sylwetka wreszcie zatrzymała się przed nią, zrozumiała, że to Brandon.
Zmarszczyła brwi. – Gdzieś ty się podziewał? Czekałam na ciebie całe wieki. I co tam chowasz za plecami?
Brandon odwrócił telefon ekranem do dołu, ukazując skrywane kwiaty. Następnie uklęknął na jedno kolano.
– Valarie, planowałem idealne oświadczyny, ale kiedy zapy






