Tego lata, w trzeciej klasie gimnazjum, powiedziała: "Sean Stewart, chodźmy na randkę. Zaopiekujesz się mną."
Nastolatek w białej koszuli odwrócił głowę i wpatrywał się w nią swoimi bystrymi, feniksowymi oczami, nie odzywając się słowem. Potem odwrócił się z powrotem i zaczął iść. Pobiegła za nim i złapała go za rękę od tyłu. "Jesteś taki niedobry. Tak łatwo się mną zaopiekować. Myślisz, że nie p






