Czarny Bentley zatrzymał się niedaleko. Ukryty w nocy i pod cienistym drzewem, był ledwo zauważalny.
Na tylnym siedzeniu Alora powiedziała z szacunkiem: "Dziękuję, że mnie pan podwiózł do domu, panie Stewart. Już wysiadam, panie Stewart." Powiedziawszy to, wyciągnęła rękę i chwyciła klamkę.
Alora użyła nieco siły i pociągnęła za klamkę. Już miała otworzyć drzwi, gdy z boku wyciągnęła się ręka, m






