Haydn Soros zachichotał i zapytał: „Twoja rzecz? O czym pan Stewart może mówić?”
„Jestem pewien, że jesteś tego świadomy, więc po co mam to wymawiać na głos?”
„Jeśli pan Stewart ma na myśli Jane…” Uśmiech na ustach Haydna Sorosa stopniowo zbladł. „Ona jest żywą osobą, a nie przedmiotem, który do kogoś należy.”
Na przystojnej twarzy Seana Stewarta nie było śladu emocji. Spojrzał na rozmówcę i po






