– Jane, jesteś żałosna. Naprawdę myślisz, że jesteś tą panną Dunn, co kiedyś? Muszę ci odpowiadać na każde pytanie? Cha, cha!
Słowa Susan dzwoniły w uszach Jane. Jane nie mogła się bronić, bo to była prawda.
Poszła za Susan i jej paczką. Po wyjściu z samochodu zatrzymała się jak wryta.
– Czemu nie idziesz? – Susan odwróciła się i rzuciła okiem na kobietę, która przestała iść. Zmarszczyła swoje






