Samochód zatrzymał się przed domem Dunnów.
Przy drodze stało już morze luksusowych aut.
W tej chwili Jane stała przed żelazną bramą. Nie ruszała się.
– Boisz się? – spytał spokojny męski głos. – Jeśli się boisz, możemy po prostu wrócić do domu.
– Nie! – odparła natychmiast. Wzięła głęboki oddech i zamierzała przejść przez żelazną bramę.
– Zamierzasz tak wejść? – zapytał głęboki głos.
Jane by






