Zamiast upokorzenia, którego się spodziewała, spotkała ją jedynie nagana wypowiedziana niskim głosem tego mężczyzny tuż przy jej uchu.
"Nie chcę cię więcej widzieć, jak tak pędzisz."
Mówiąc to, Sean postawił jej stopę na ziemi. Gdyby ta kobieta tylko bardziej dbała o swoje ciało, nie musiałby jej tak strofować.
Spojrzał chłodno na jej stopy. "Gdzie są twoje buty?"
"...?" Buty?
Jakie buty?
Ja






