Jane udało się wysiąść z samochodu tak, jak chciała. Jednak została z niego wyniesiona.
– Nie idę! Puść mnie! Zostaw!
Połowa jej ciała zwisała przez ramię Seana. Jej dłonie kurczowo trzymały się drzwi samochodu w żałosnej próbie, a nogi z furią kopały go. Nie miała oczu z tyłu głowy, więc nie wiedziała, czy udało jej się kopnąć mężczyznę, czy nie.
– Heh, czyż nie chciałaś przed chwilą wysiąść z






