Madam Dunn wezwała taksówkę. Kierowca zapytał, dokąd jedzie. Ludzie tutaj byli pełni entuzjazmu i radości. Słuchając ich mandaryńskiego z akcentem, Madam Dunn, która zwykle była wybredna, nie miała na to teraz ochoty.
Już miała odpowiedzieć na pytanie kierowcy, kiedy zawibrował jej telefon. Nerwowo ścisnęła go i przez dłuższą chwilę wpatrywała się w imię dzwoniącego.
Madam Dunn wahała się. Jeśli






