Stary Dwór Stewartów zajmował rozległy teren. Panowała w nim nieruchoma aktywność i aktywna nieruchomość. Sto lat temu ludzie, którzy mogli tu mieszkać, cieszyli się powszechnym szacunkiem.
W powietrzu unosił się zapach drzewa sandałowego. Twarz starego mistrza Stewarta skrywał dym. Fałdy na jego zestarzałej twarzy majaczyły przez dym.
Jane zaprowadzono do salonu. Stała na środku pokoju przez dł






