– Dlaczego tam byłeś?
Oboje wspierali się przez całą drogę. Kiedy dotarli do domu, otworzyła drzwi i weszła do środka.
Odwróciła się i piorunowała mężczyznę wzrokiem, czekając na jego odpowiedź.
Jakim cudem zjawił się tam w ostatniej chwili?
Mężczyzna zdawał się nie zauważać zmian w jej wyrazie twarzy. Niewinnie wskazał na balkon. – Janey codziennie chodzi do pracy, a Sean stoi tam i patrzy, j






