To spotkanie trwało prawie godzinę.
Callen Feroch jak zwykle stał w kącie baru, spokojnie sącząc wino i rozmawiając z główną sekretarką.
Kiedy Jane wyszła przez przesuwane szklane drzwi, elegancko odstawił kieliszek i wstał.
– Chodźmy. Cały czas spieszyłaś się, żeby zdążyć na samolot, i nie miałaś czasu na odpoczynek. Musisz być zmęczona. Odprowadzić cię do pokoju?
– Callenie, poczekaj. Nie na






