Pierwszy promień porannego słońca wdarł się do sypialni, a plamy światła padły na białą pościel. Kilka jasnych pasemek oświetliło twarz kobiety.
Mimo wyczerpania po późnym locie, bezsenność nie dawała jej spać przez większą część nocy. Zasnęła dopiero bardzo, bardzo późno. Kiedy nastał świt, nie chciała się budzić. Postanowiła dziś pospać dłużej, co zdarzało się rzadko.
Poczuła swędzenie na twar






