– Co… Co masz na myśli? – zapytał z niedowierzaniem Jason, zamierając w bezruchu. Stojąca obok jego łóżka Jane odwróciła się i zaczęła odchodzić. Chwycił ją za ramię. – Naprawdę… naprawdę znalazłaś odpowiedniego dawcę szpiku?
Jego wzrok był wpięty w kobietę stojącą obok łóżka. W tym momencie serce miało mu wyskoczyć z piersi. Jane spuściła wzrok i ich spojrzenia się spotkały... Nerwowość, niepokó






