POV Luki
Nie do końca wiedziałem, co dokładnie mnie obudziło. Byłem pewien tylko jednego: słyszałem wokół siebie coś w rodzaju dziwnego hałasu, jakby dobiegał z miejsca tuż obok mojej głowy. Dźwięk ten narastał i przybierał na sile, aż w końcu wyrwał mnie z głębokiego snu, w którym byłem jeszcze ułamek sekundy temu.
Zatrzepotałem powiekami i wpatrzyłem się w sufit. Mój mózg leniwie próbował pojąć,






