Punkt widzenia Luki
Bukiet, który kupiłem w drodze do domu, był mieszanką lilii i tulipanów; dołączyłem do niego pęk balonów i zapakowany prezent.
Było trochę po szóstej, a ja nie mogłem się doczekać, aż będę już w domu. Nie mogłem się doczekać powrotu do żony i naszych dzieci.
Praca przez ostatni miesiąc była dość stresująca, konkretnie aspekty związane z mafią.
Po tym, jak wieść o porodzie mojej






