Punkt widzenia Sofii
DWA LATA PÓŹNIEJ
— Wyglądam okropnie i jestem opuchnięta — wypaliłam, przyglądając się swojemu odbiciu w sięgającym podłogi lustrze w garderobie. Luca, który właśnie przeczesywał włosy grzebieniem, przerwał na chwilę, rzucił mi spojrzenie, a potem na jego twarzy zakwitł uśmiech.
— Oczywiście, że nie! Jak w ogóle może ci to przyjść do głowy, skoro wyglądasz teraz jak bogini — m






