Perspektywa Luki
– Dziwne? – zapytałem, zdejmując drugą rękę z jej nadgarstka, by objąć ją w pasie. Użyłem chwytu na jej nagiej talii, by pociągnąć ją, aż usiadła na samej krawędzi blatu.
– Yhm – odpowiedziała szeptem, gdy w tym samym momencie pociągnąłem ją za włosy.
– Co jest dziwne? – drążyłem, bo podobało mi się to tak bardzo, o wiele bardziej, niż kiedykolwiek bym podejrzewał.
– Um, to, że je






