Perspektywa Luci
– Ja pierdolę – zakląłem cicho pod nosem, a na mojej twarzy zagościł mroczny grymas.
James zacisnął usta w wąską linię i nie wyglądał na zachwyconego.
Nigdy nie lubił Loli, przez cały czas, gdy się wtedy spotykaliśmy, i nigdy nie próbował tego ukrywać. Travis pojawił się z mojej drugiej strony i zarzucił mi ramię na bark.
– Co tam, goście? Chodźmy się czegoś napić, nie piliśmy nic






