Punkt widzenia Luki
Co ona tu robi?
Szok wciąż nie opuścił mojego ciała, nawet gdy wchodziłem do wielkiej, gwarnej sali, wiedząc, że oczy wszystkich są obecnie zwrócone na mnie.
Dwóch z moich trzech sekretarzy wyłoniło się przede mną, trzymając w rękach jakieś listy. Skinąłem im głową i przedstawiłem ich Sofii, w duchu notując, że naprawdę powinienem był zrobić to wcześniej, jak zauważyła Sofia.
–






