Punkt widzenia Sofii
– Przyjmujesz moje palce jak grzeczna dziewczynka... kurwa, tak. Właśnie tak, bierz to tak dobrze. – Podczas gdy Luca warczał każde słowo, jego palce wsuwały się we mnie, trąc o moje zaciskające się ścianki i doprowadzając mnie do szaleństwa.
Moje dłonie były zaplątane w pościel i wydałam z siebie głośny jęk, wyginając się w łuk na łóżku jeszcze bardziej, gdy ogarnęła mnie prz






