Perspektywa Sofii
Ryan był jedynym, który odwoził mnie dziś wieczorem z plaży do domu.
Ethan musiał załatwić kilka spraw, więc to Ryanowi przypadło to zadanie. Ryanowi zdecydowanie to nie przeszkadzało, mnie również.
Na zewnątrz było już naprawdę ciemno i czułam się niemal dziwnie, prowadząc z Ryanem rozmowę tutaj, w samochodzie, w miejscu, gdzie nigdy nie rozmawialiśmy, chyba że było to konieczne






