Punkt widzenia Sofii
Kiedy Kayla podjechała, dosłownie pękała z ekscytacji, wciągając mnie w długi uścisk. Gdy usadowiłyśmy się w samochodzie, nie minęło wiele czasu, zanim zaczęłam ją męczyć, by zdradziła, dokąd właściwie jedziemy, bo byłam niezwykle ciekawa. Oczywiście nie uległa mi i upierała się, że dowiem się, co to jest, gdy dotrzemy na miejsce.
Ethan i Ryan jechali za samochodem Kayli, poni






