**POLLY**
"Szlag by to," warczę, patrząc, jak odjeżdża z piskiem opon wzdłuż ulicy. Cóż, istnieje szansa, że w pewnym momencie wróci. Przy odrobinie szczęścia nastąpi to, zanim minie pięć dni.
Właśnie mam zamiar wrócić do domu, gdy pisk opon sprawia, że podrywam głowę w samą porę, by zobaczyć, jak leśnozielona półciężarówka na końcu przecznicy zatrzymuje się, a następnie cofa aż do miejsca, w któr






