**POLLY**
„O której będziesz w domu, Madoc? Muszę to tylko wiedzieć, żeby upewnić się, że do twojego powrotu ze wszystkim się ogarnę”.
Jego mroczny śmiech posyła nieprzyjemny dreszcz po moim kręgosłupie, gdy odpowiada: „To by było jak oszustwo. Nie sądzisz, mała? Nie powinienem musieć ci o tym mówić. Powinnaś już to wiedzieć. Ile razy mam ci przypominać? Będę tutaj przez następne pięć dni. Mają tu






