**EMILY**
"Rhodes powiedział, że to *ty* nie powinieneś wykorzystywać *mnie*," komentuję cicho, nie odrywając wzroku od przodu bokserek Kody i potwora duszonego pod warstwą bawełny. "Ale nigdy nie wspomniał o tym, żebym to ja nie mogła wykorzystać *ciebie*." Moje oczy spotykają się ze spojrzeniem Kody, a ja obracam ciało tak, by uklęknąć na kanapie obok niego, opierając pośladki na łydkach. Utrzym






