**POLLY**
Wypiłam już trzy koktajle... każdy kolejny mocniejszy od poprzedniego. Wszystkie zmieszane przez Liefa i wszystkie w znacznym stopniu hamujące moje zmysły. Prawdę mówiąc, nawet teraz stoi za swoim barem, mieszając dla mnie *kolejnego* drinka.
Nawet o niego nie prosiłam.
Gdybym nie wiedziała lepiej, pomyślałabym, że próbuje upić mnie do nieprzytomności. I to właśnie z tym podejrzeniem w






